wtorek, 25 października 2011

Nowy, nowy, nowy… JOY! :D



Jak już wspominałam, JOY jest moją ulubioną babską gazetą, więc z przyjemnością prezentuję Wam nowy numer. :D A właściwie tylko to, co mi się w nim najbardziej spodobało:


Po pierwsze makijaże. Mój ulubiony dział. :D W tym numerze jest on naprawdę praktyczny, bo podpowiada, jakie kolory pasują do czterech różnych kolorów cery. Oczywiście trudno powiedzieć, że ten artykuł wyczerpuje temat, ale jest fajną ściągawką. :)


Po drugie zauważyłam małą zmianę w dziale z fryzurami. Redaktorzy dodali drobne porady praktyczne dotyczące układania włosów. :)


Po trzecie – Uroda Shop, czyli właściwie reklamy kosmetyków, ale jakoś lubię oglądać ten dział. :)


I po czwarte JOY zaskoczył mnie mini przewodnikiem po internetowych zakupach. Uważam, że to całkiem fajny dodatek. Może nie jest jakiś super odkrywczy, bo osoba doświadczona będzie wiele rzeczy wiedziała, ale ja na przykład nie wiedziałam wszystkiego. :)

A po piąte, pytanie do Was: jakie babskie gazety lubicie? :) Czytacie JOY’a, coś innego, czy może macie kilka ulubionych pism?

11 komentarzy:

  1. Ja tam chętnie czytam BRAVO ; P
    Dodaję do obserwatorów i liczę na rewanż : )

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem szczerze, ze dzisiaj miałam pierwszy raz ten zapach na sobie w pracy i z godziny na godzine co raz bardziej mi sie podobał;) bedę musiala chyba zrobic poprawke do wpisu o tych perfumach bo zaczynam mieć fioła na ich punkcie;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co miesiac kupuje Cosmo. jest to moja ulubiona gazeta. oczywiscie czasami sie skusze na jakies Elle albo twój Styl czego pozniej załuje bo po przejrzeniu stwierdzam,ze nic w nich nie ma oprocz obrazków i reklam:|

    OdpowiedzUsuń
  4. Chloe, wiem, co czujesz z tymi gazetami. Ja na przykład myślałam, że spodoba mi się miesięcznik "Uroda", ale po przejrzeniu stwierdziłam, że wolę czytać o urodzie w JOY'u.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam żadnej ulubionej gazety :) Czasem przeglądam jakieś jeśli już wpadną mi w ręce, ale chyba troszkę szkoda mi kasy na kupowanie ich :D

    Co to tego różowego "czegoś" na moim blogu:
    Chodziło Ci albo o róż w płynie z Basic, albo o rozświetlacz z Catrice z LE Enter to Wonderland :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i szykuje mi się spacer do kiosku :P

    dodaję do obserwowanych, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię Joy'a :) Obserwuję i zparaszam do mnie, liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wieeeki tego nie czytałam :) kiedyś, w czasach licealnych kupowałam co miesiąc Joya, Glamour, Cosmo, teraz nie kupuję nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bardzo lubię Joya. To mój comiesięczny rytuał+Uroda, Glamour, InStyle:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś zakupiłam JOY'a i oczywiście czytam go regularnie co miesiąc :) czasem zdarza mi sie kupic Cosmo ale nie jestem mu aż tak wierna :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że zamierzasz dodać swój komentarz. Odpowiem pod tym wpisem i na pewno odwiedzę Twój blog. Podobnie jeśli dodasz mnie do obserwowanych, możesz liczyć na rewanż. Nie pisz więc tylko tego, że mam fajny blog i że zapraszasz na swój.

A poza tym... czuj się jak u siebie na blogu! ;)