sobota, 10 grudnia 2011

Zamiast rozdania konkurs!

 
Pojawiłam się tu wcześniej niż to było planowane, ale to już tak zwana siła wyższa. W związku z uzupełnieniem mojej wiedzy na temat obowiązującego w Polsce prawa zamieniam moje rozdanie (KLIK) na konkurs. Wszystkie osoby, które zgłosiły się wcześniej, proszę o uzupełnienie swoich zgłoszeń odpowiedzią na pytanie konkursowe: co najbardziej lubisz na blogu Siuzdakowej? Odpowiadamy pod tym wpisem. :)

W ramach przeproszenia za trudności dodam do zestawu nagród jeszcze jedną rzecz – niespodziankę. :)


Regulamin konkursu

1. Organizator
Organizatorem konkursu jest pisząca te słowa Siuzdakowa (autorka bloga http://siuzdakowa.blogspot.com/). :)

2. Czas trwania konkursu
Konkurs trwa od 20 listopada do 20 grudnia 2011 r.

3. Warunki uczestnictwa
Konkurs jest otwarty dla wszystkich autorów bloga mieszkających na terenie Polski (nie wysyłam nagród za granicę).

Aby zdobyć nagrodę należy wykonać zadanie konkursowe złożone z kilku elementów:
  • Publicznego obserwowania blogu http://siuzdakowa.blogspot.com
  • Dodanie do swojego blogu linku do strony pani Jolanty Leszkiewicz: http://www.jolantamanicure.pl/. Link może być umieszczony w dowolnym miejscu blogu, dowolnie podpisany, ważne, by informował, że chodzi o usługi kosmetyczne (np. Manicure Jolanta). Proszę, by link pojawił się na Waszym blogu lub dowolnej stronie, do której macie dostęp i by nie było to pusty blog, na którym nic nie piszecie, tylko np. umieszczacie linki lub notki o rozdaniach.
  • Odpowiedź na pytanie: co najbardziej lubisz na blogu Siuzdakowej?

Proszę o umieszczanie swoich zgłoszeń w komentarzu pod tym wpisem, podając nick, pod którym obserwujecie mój blog, link do bloga, gdzie umieściłyście adres strony pani Jolanty oraz odpowiedź na pytanie konkursowe. Ze względu na Wasze bezpieczeństwo nie podawajcie adresów mailowych.

Jeśli uważasz mój konkurs za interesujący, możesz o nim napisać na swoim blogu, jednak nie jest to warunek obowiązkowy.

4. Wyłonienie zwycięzcy
Nagrodzona zostanie autorka najciekawszej odpowiedzi. Wyniki konkursu pojawią się na blogu 21 grudnia. Proszę, aby nagrodzona osoba przysłała mi dane do wysyłki na adres widoczny w zakładce „kontakt”. Nagroda zostanie wysłana listem poleconym najpóźniej następnego dnia roboczego (lub w sobotę – po prostu wtedy, kiedy będzie czynna poczta) po otrzymaniu przeze mnie danych do wysyłki.

5. Nagrody
Sponsorzy nagród to pani Jolanta Leszkiewicz, właścicielka gabinetu kosmetycznego w Warszawie (więcej informacji znajdziecie TUTAJ) oraz autorka niniejszego bloga, czyli Siuzdakowa. :) Do wygrania jest zestaw czterech nagród:
  • pomadka ochronna Nivea Pearly Shine
  • balsam do rąk Nivea SOS
  • odżywcza maseczka do rąk firmy Oriflame ufundowana przez panią Jolantę Leszkiewicz
  • woda micelarna Bourjois
  • dodatkowa nagroda niespodzianka

6. Reklamacje
Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia Konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia jego laureatów. Reklamacje należy składać listem poleconym. Ze względów bezpieczeństwa nie podaję tu swojego adresu, ale każdej zainteresowanej osobie udostępnię swój swoje dane kontaktowe drogą mailową – proszę o skorzystanie z adresu widocznego w zakładce „Kontakt”. Na maile odpowiadam najpóźniej następnego dnia po ich otrzymaniu.


Mam nadzieję, że wszystko jest jasne i że żadnych niedomówień nie będzie. W razie wątpliwości piszcie – zawsze odpowiadam! Trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia! :)

piątek, 9 grudnia 2011

Za przeproszeniem…


…na razie nie będę mogła do Was pisać. Postaram się to zmienić jak najszybciej, ale obecnie po prostu nie mam czasu. W następną sobotę zdaję ważny egzamin – trzymajcie kciuki!

Gdy wrócę zamierzam ubrać mój blog w nową szatkę i dodać trochę postów (może jakoś nadrobię zaległości?), w tym z serii „czerwień w każdej postaci”, więc nie opuszczajcie mnie na zawsze. ;)

Proszę Was o cierpliwość, a żeby Wam milej upłynął czas oczekiwania, możecie się jeszcze zgłaszać na moje rozdanie. ;)

Ściskam Was mocno i do szybkiego przeczytania! :*

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Nocne emocje ;)

…mogą być bardzo różne. Zwłaszcza, gdy czekamy na świętego Mikołaja. ;)

Nie jestem pewna, czy byłam grzeczna, więc na wszelki wypadek sama zrobiłam sobie prezent… wygrywając przed chwilą piękną aukcję! :D


Znacie te emocje? To gwałcenie (za przeproszeniem) klawisza F5? Mocne bicie serca, adrenalina… zakupy na Allegro są jak sport ekstremalny!

A propos sportów i łapania promocji – widziałyście ten film? ;)


Tym optymistycznym akcentem kończę mój wpis i życzę Wam spokojnej nocy. :)

niedziela, 4 grudnia 2011

Waciki dla Waci :P


- Dzień dobry. Czy są majtki na wacie?
- Nie ma, już od dawna takich nie sprzedajemy.
- Chodź, Wacia, idziemy do innego sklepu.

Dzisiaj chcę Was przestrzec przed nadmiernym oszczędzaniem na wacikach!


To, co widzicie na zdjęciu, to samo zło (a nawet zuo!) kupione w Lidlu. Będąc na zakupach złapałam szybko za coś z napisem „Cotton pads” i pomyślałam, że oto bezboleśnie zaoszczędziłam kilka groszy. Nie zauważyłam tylko napisu „with microfibre”, ani tym bardziej nie spojrzałam na skład tego, co siedzi w foliowej tubie.

Co tam siedzi?


Na pierwszy rzut oka może i coś sympatycznego. Płatki mają takie słodkie obrębienie i są uroczo wytłaczane… no dobrze, już sobie daruję. ;P 
 

Na zdjęciu próbowałam pokazać, że płateczki są cienkie.


Jakby ktoś nie wiedział, co można zrobić z opakowaniem. :P



Rzeczywiście się nie rozwarstwiają, za to się strzępią. W dotyku są fatalne! Właśnie kiedy pierwszy raz przyłożyłam to cudo do twarzy, sięgnęłam do opakowania, by zobaczyć skład. I wszystko jasne. ;/

Płatki raczej nie są chłonne, dość kiepsko się sprawdzają przy demakijażu. Są nieprzyjemne w dotyku, źle zbierają zanieczyszczenia…

Myślałam, że płatki nie mogą zrobić człowiekowi krzywdy (miałam nawet płatki Aro i nie były takie złe), ale… omijajcie to badziewie!

piątek, 2 grudnia 2011

Gadżety z Oriflame godne pożądania! (?)


Dzisiaj z ciekawości przejrzałam wirtualny katalog Oriflame i… zobaczcie, co tam spotkałam! Byłam zaskoczona, że ktoś wymyślił takie rzeczy, jak pierścionki z perfumami w kremie, naszyjnik i broszka z cieniem do powiek, lub bransoletka z błyszczykiem!



Myślę, że to świetny pomysł na oryginalny prezent, oczywiście pod warunkiem, że ktoś leci na takie rzeczy. ;)

Gdyby nie ta cena, to ja bym poleciała… A Wy?